BLOG

published at

Jak nauczyć dziecko oszczędzania pieniędzy?

Jak nauczyć dziecko oszczędzania pieniędzy?
Oszczędzania pieniędzy należy nauczyć dziecko od najmłodszych lat. Sprawdź, od czego najlepiej zacząć. 

 

Oszczędzanie pieniędzy to dziś umiejętność, którą posiada niewielu. Badania przeprowadzone w Polsce udowadniają, że nasi rodacy nie mają w sobie genu gromadzenia majątku. W czasach, gdy rosną dysproporcje finansowe między najbiedniejszymi a najbogatszymi, a kondycja systemu emerytalnego nie wskazuje na to, że w przyszłości będziemy mogli liczyć na godne emerytury, jedyną receptą na to, by przetrwać, jest właśnie odkładanie grosza na później. Warto uczyć takiego modelu działania nasze dzieci.


Człowiek uczy się całe życie, najważniejszy etap edukacji trwa jakieś kilkanaście lat: szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum, ewentualnie studia. W polskich szkołach nie istnieje jednak taki przedmiot jak edukacja finansowa. Wielu ekspertów zgodnie twierdzi, że w tym zakresie rośnie nam pokolenie ignorantów, które często będzie popadać w kłopoty właśnie ze względu na niską wiedzę na temat budowania majątku. Apelują oni do rodziców, aby na własną rękę próbowali uświadomić dzieci, czym jest oszczędzanie. Nawyki wyrobione za młodu z całą pewnością kiedyś zaprocentują.

Oszczędzanie pieniędzy u dzieci - od czego zacząć?

Jakiś czas temu pisaliśmy już o kilku metodach na oszczędzanie. Warto zajrzeć do tego TEKSTU. Dziś jednak skupimy się na tym, w jaki sposób nauczyć gromadzenia pieniędzy dzieci. Wiadomo, że etapem naszego życia, na którym przyswajamy najwięcej informacji jest właśnie okres dzieciństwa. Chłoniemy wówczas wiedzę niczym gąbki, a nawyki, jakie w sobie wykształcimy odbijają się na naszych dalszych losach w mniejszym lub większym stopniu. Uczymy nasze pociechy wielu prozaicznych czynności, ale większość z nas nie skupia się na przekazaniu informacji na tematy, które okażą się kluczowe w dorosłym życiu. Chodzi na przykład o gospodarowanie pieniędzmi, zarabianie ich i uświadomienie zagrożeń, a także możliwości, jakie ze sobą niosą.

Bądź wzorem do naśladowania 

To chyba jedna z najcenniejszych porad. Dziecko na wczesnym etapie życia obserwuje każdy nasz krok, uczy się zachowywać tak, jak jego rodzice. Zadbajmy więc o to, aby wpoić mu cenne zasady rządzące światem finansów. Jesteśmy skarbnicą wiedzy dla naszych pociech, dlatego dawajmy im jak najlepszy przykład.

Nauka przez zabawę

Przynosi wiele pozytywnych skutków. W przypadku dzieci warto zastąpić pieniądze np. karteczkami i na nich dokonywać obliczeń. Niech jedna karteczka ma wartość złotówki. Mogą one być środkiem płatniczym podczas domowych zabaw. Niekoniecznie muszą mieć postać kartki, ale np. kuponu, starej monety czy żetonu. Trzeba wyjaśnić dziecku zasady. Jak wykorzystać kartki? Zabawmy się tak, że za posprzątanie pokoju córka czy syn dostają od nas dwie karteczki, co jest niejako zapłatą za wykonanie pracy. Uczy to pewnego sposoby myślenia, a mianowicie, że za dobrze wykonane zadanie otrzymuje się uczciwe wynagrodzenie. Uświadamia to również, że nie ma nic za darmo. 

Skarbonka

Najlepiej mająca wygląd jakiegoś zwierzaka, może wizerunek jakiejś postaci z bajki, którą dziecko uwielbia. Powinna wzbudzać pozytywne emocje. Malec musi zrozumieć, że oszczędzanie pieniędzy jest przyjemną i motywującą czynnością. Można zaopatrzyć dziecko także w malutkie pojemniki, do których wrzucać będzie zaoszczędzone złotówki. Zawartość każdego z nich może być przeznaczona na inny cel. Dzięki temu nasza pociecha nauczy się rozporządzać uzbieranym budżetem w sposób racjonalny i systemowy.

Kieszonkowe

Nauka oszczędzania pieniędzy może mieć mnóstwo obliczy. Wielu rodziców zastanawia się, czy dobrym pomysłem jest dawanie dziecku comiesięcznego kieszonkowego. Należy jednak przemyśleć sprawę. Wątpliwości może budzić bowiem to, że dziecko które otrzyma pieniądze za nic, może stać się roszczeniowe. Rozwiązaniem tej sytuacji jest na przykład nagradzanie kieszonkowym za wykonane zadania. Już trzylatek potrafi posprzątać w swoim pokoju, układać zabawki czy pomóc rodzicom w prostych domowych czynnościach. Aby nie rozpieścić dziecka, nie powinno się jednak przesadzać z kwotą kieszonkowego. Kilka złotych na początku wystarczy. Z czasem można zwiększyć kwotę, ale nie można tracić nad tym kontroli. Kieszonkowe ma być symboliczne. 

Poszanowanie własności

Bez nauczenia dziecka szanowania wartości pieniądza, a także własności ani rusz. Możemy dwoić się i troić, ale jeśli nasze dziecko nie zrozumie, jak ciężką pracę trzeba wykonać, aby zarobić pieniądze, będą one przeciekać mu przez palce. Jeśli natomiast dba o rzeczy, które je otaczają, zapewne zadba w dorosłym życiu także o własne finanse, a przynajmniej będzie rozumieć zależności i reguły dotyczące pieniędzy. Niektóre dzieciaki, szczególnie w starszym wieku, można nauczyć, że jeśli coś zniszczyły powinny przeznaczyć część swoich zaoszczędzonych funduszy na odkupienie tego. Czasami oczywiście coś ulegnie zniszczeniu przypadkowo, ale dziecko powinno mieć świadomość straty i tego, że musi ponieść pewne finansowe konsekwencje. 

Uświadamianie

Nawet dla wielu dorosłych uświadomienie sobie wartości pieniądza jest bardzo trudną czynnością. Dla dziecka pojęcie budżetu, wydatków czy gotówki jest z kolei czymś kompletnie abstrakcyjnym. Mimo to, można spróbować, wraz z naszą pociechą, co jakiś czas przeanalizować domowe wpływy i wydatki. Oczywiście operując małymi kwotami. Spróbujmy zrobić tak: w budżecie mamy wyszczególnione np. ostatnie zakupy, wyjaśnijmy dziecku, że serek który rano zjadł, kosztuje 3 zł, więc jeśli wrzuca dziennie do skarbonki złotówkę, to na swoje śniadanie musiałby odkładać trzy dni. Metoda ta sprawdza się oczywiście w przypadku małych dzieci. Jeśli mówimy o starszych, można albo rozszerzać analizowany budżet, albo zacząć obliczać większe wydatki. Dzieci muszą bowiem mieć świadomość kosztów codziennego życia, także ich utrzymania w temacie zapłaty za jedzenie czy przyjemności, takie jak zabawki czy rozrywka. Będąc wspólnie na zakupach w supermarkecie pokazujmy im ceny produktów, próbujmy wytłumaczyć różnice między nimi oraz to, z czego ona wynika. Rozmawiajmy, analizujmy, odpowiadajmy na pytania w sposób prosty i obrazowy.

Osobisty budżet

W kontekście kieszonkowego czy zaoszczędzonych pieniędzy przekonajmy dziecko, aby założyło własny notes, w którym będzie zapisywać, ile i w jaki sposób uzbierało fundusze. Niech ma poczucie, że kontroluje sytuację. Łatwiej będzie mu zrozumieć na czym polega zarządzanie budżetem gospodarstwa domowego, kiedy trzeba spinać każdy wydatek i nieraz poszukiwać dodatkowych finansów.  Ktoś kiedyś powiedział, że strzeż się drobnych wydatków, ponieważ mały przeciek bywa przyczyną zatonięcia wielkiego statku. To mądre słowa, które warto wyjaśnić w praktyce naszym malcom.

Czy warto?

Sposobów na nauczenie dzieci oszczędzania pieniędzy jest wiele. Tak naprawdę granicą jest nasza wyobraźnia. Powinniśmy jednak zachować zdrowy rozsądek i traktować edukowanie naszych pociech jako przyjemność i korzyść zarówno dla nich, jak i dla nas. Nie popadajmy w paranoje. Starajmy się po prostu wprowadzać do nawet prozaicznych zabaw czy rozmów z synem czy córką elementy finansowe. Wykorzystujmy każdą możliwą okazję, a jeśli dziecko zadaje dodatkowe pytania, tym lepiej.